Atrakcje

Zarezerwuj swój hotel
AMW HOTELE zaprasza do swoich hoteli, umiejscowionych w najpiękniejszych miastach Polski. Oferujemy przestronną bazę noclegową i konferencyjną, która sprosta wymaganiom najbardziej wymagających klientów. Zachęcamy do zapoznania się z naszą ofertą!
  • Strona główna
  • »
  • Hotel Kopernik
  • »
  • Toruńskie Pierniki
  • Toruńskie Pierniki

    Jak Polska długa i szeroka każdy zakątek słynie ze swoich specjałów. Nic bowiem tak nie łączy ludzi jak wspólny posiłek, a zjedzone razem specjały w dobrym towarzystwie potrafią zapaść w pamięć na bardzo długo.

    Toruń słynie na cały świat z pierników. Ciasta te wypiekane są w mieście już blisko 700 lat – nie bez przyczyny mówi się więc czasem „Ty stary pierniku!”. Ale to nie długowieczna tradycja ich produkcji jest genezą tego powiedzenia. Piernik leżący zbyt długo traci całą swoją słodycz i staje się twardym kamieniem. Dlatego też, gdy ktoś jest przykry dla nas i brakuje mu odrobiny zrozumienia dla świata zyskuje przydomek „piernika”.

    A to dość niesprawiedliwe w stosunku do tych ciastek. Czemu? Bowiem na ich recepturę składają się same najprzedniejsze produkty – i najlepsza mąka, i miód zebrany na ziemi chełmińskiej (ponoć tamtejsze lasy rodzą najlepsze miody w Polsce). Do tego przyprawy starannie wyselekcjonowane i mleko. Zmieszane razem, a następnie ręcznie wyrobione lądują w piecu, aby później cieszyć podniebienie. W tym przepisie brak jednak proporcji! Nie bez przyczyny, gdyż ich receptura jest pilnie strzeżona. Zarówno ilości składników, jak i temperatura pieczenia to sekret piekarni, które nie podlegają ujawnieniu. Dzieje się tak już od średniowiecza, gdy czeladnik musiał długo terminować u swojego mistrza, aby stopniowo być włączanym w arkana wytworu tych przepysznych ciastek. Tajemniczość i strzeżenie własnych przepisów były tak szeroko propagowane, że pierwszy spisany przepis na piernik datowany jest na 1725 r.

    Podzielić je można na dwa rodzaje: miękkie i figularne. Te pierwsze stanowiły po prostu łakoć, którym zajadali się mieszkańcy. Do jego produkcji używano dość nietypowego spulchniacza, a mianowicie spopielonego węgla. Figularne pierniki były zaś wyciskane w zmyślnych formach i nie nadawały się do jedzenia. Były zbyt twarde, a po prawdzie szkoda było zniszczyć tak pięknie zdobione ciasto przez jego zwykłe zjedzenie.

    Czasy się jednak zmieniają i dziś możemy wykraść tajemnice cukierniczych cechów. W Muzeum Żywego Piernika mamy szansę samemu zakasać rękawy i odmierzyć składniki niczym czeladnicy z dawnych wieków. A później rozkoszować się własnym wypiekiem, wracając do Hotelu Kopernik, który położony jest całkiem niedaleko. Niecały kwadrans spaceru bulwarem Filadelfijskim nad brzegiem Wisły.

    Zobacz również pozostałe atrakcje:

    Rezerwuj

    online

    Nasi partnerzy