Atrakcje

Zarezerwuj swój hotel
Grupa WAM zaprasza do swoich hoteli, umiejscowionych w najpiękniejszych miastach Polski. Oferujemy przestronną bazę noclegową i konferencyjną, która sprosta wymaganiom najbardziej wymagających klientów. Zachęcamy do zapoznania się z naszą ofertą!
  • Strona główna
  • »
  • Hotel Reymont
  • »
  • Mauzoleum Poznańskiego
  • Mauzoleum Poznańskiego

    Zatraconą częścią Łodzi są jej mieszkańcy. Dawniej miasto to było bogate w wiele kultur i religii. Znaczną część jego ludności stanowili Żydzi, którzy dobrze odnajdywali się w przemysłowym mieście. Pozostała po nich już tylko pamięć, a jednym z jej okruchów jest cmentarz żydowski.

    Kirkut, bo tak Żydzi określają miejsca, gdzie spoczywają ich zmarli, mieści się przy ul. Brackiej. Jest on wspomnieniem o dawnej Łodzi –  przechadzając się alejkami mijamy przeróżne nagrobki członków gminy żydowskiej. Są wśród nich ci, którzy codziennie w pocie czoła pracowali na swój chleb i czynili to sumiennie, ale bez rozgłosu. Dziś ich nazwiska wyryte w jidysz nam nic nie mówią. Leżą tam również i ci, których życie w sposób znaczący zaważyło o biegu historii miasta. Mijamy piękne i zadbane macewy, czyli płyty nagrobne. Przechodzimy obok zniszczonych nagrobków, które zarastają krzakami. Mijamy też spoczywających tam, bo ich życie zakończyła okrutna bezlitosność hitlerowców – ofiary z getta.

    Jednak nad wszystkim, co tam możemy ujrzeć, góruje Mauzoleum Poznańskiego. Przewrotnie można powiedzieć, że to „żydowski Taj Mahal” – mauzoleum wielkie i imponujące. Śnią w nim snem wiecznym Izrael Poznański i jego żona Leonia.

    Był on jednym z trzech potentatów branży włókienniczej – „królów bawełny”. Poznański jednak był przeciwieństwem Karola Scheiblera i Ludwika Geyera. Łatwo możemy doszukać się charytatywnych dzieł, jakie dokonała ta dwójka. Tymczasem Poznański okazał się być literackim przykładem z książek o przemysłowym Londynie – kapitalistą bez duszy, wyzyskującym bez litości pracowników. Dniówki w jego zakładzie były horrendalnie długie: praca zaczynała się o 5 rano, a kończyła o 21. Dziś to nie do pomyślenia, aby pracować tak długo. Do tego Poznański nie honorował katolickich świąt, co przyczyniało się do buntów załogi. Katolicy bowiem pragnęli obchodzi swoje święta w sposób godny, a 16 godzinny dzień pracy zdecydowanie na to nie pozwalał. W dokumentacji archiwalnej zachowały się doniesienia, iż w jego fabrykach płacono najmniej i nakładano najwyższe kary. Takie postępowanie sprawiło, że dorobił się wielkich pieniędzy.

    Jego ambicje zostały przelane na mauzoleum, jakie postawiono mu po śmierci. Sam zaaprobował jego wygląd. Poznański nie liczył się nie tylko z przykazaniami wiary katolickiej, ale i własnego wyznania – postawienie tak wystawnego nagrobka dla siebie łamało wiele żydowskich praw. Nie mniej w trzy lat po jego śmierci powstała budowla, będąca najokazalszą na całym cmentarzu. Jest to kopuła wsparta na filarach, cała w bieli. Otacza ją kamienne ogrodzenie. Nie jest ono bogato zdobione – zdecydowanie dominuje w nim żydowska prostota stylu, która urzeka swoim wysublimowanym smakiem. Największe wrażenie robi jego rozmiar.

    Tuż obok pochowany jest jeden z synów Izraela Poznańskiego i jego żona. Ich nagrobki są skromne i całkowicie odbiegają od mauzoleum. Dlaczego? Nikt nie wie. Może dlatego, że Maurycy i Sara Poznańscy byli filantropami? Może nie chcieli popaść w pychę swojego przodka? Pozostaje nam się domyślać. Być może uda się nam znaleźć rozwiązanie, gdy staniemy oko w oko z miejscem spoczynku obu par. Warto udać się na cmentarz żydowski, aby się o tym przekonać. Jest on oddalony o 5 km od Hotelu Reymont.

    Zobacz również pozostałe atrakcje:

    Rezerwuj

    online

    Nasi partnerzy